Pani w przedszkolu pochwaliła Kosmitę, że najładniej składa kolegom życzenia urodzinowe. Po powrocie do domu dopytujemy więc o ten temat:
- Czy wszyscy składają życzenia?
- Nie, tylko ci co chcą.
- A Ty składasz?
- Ja zawsze!
- A czego życzysz kolegom?
- Wiesz Mamo, jak byłem w młodszakach, to życzyłem po prostu zdróweczka, a teraz, jak jestem starszakiem, to życzę pięknego mieszkania i żeby ktoś wynalazł lekarstwo na raka...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz