Kosmita poszedł z Mamą na basen. Mama usiadła na leżaku i czyta, a Kosmita się chlapie. W pewnym momencie pyta:
- Mamo, dlaczego Ty mnie w ogóle nie wołasz?
- Synku...
- Dlaczego mnie wołasz Mamo?
- Bo prosiłeś, żeby Cię zawołać.
- Mamo, a dlaczego nie wołasz mnie tak od siebie?
- Synku, wyjdź z basenu.
- Nie ma mowy Mamo!
- Dobrze, pokąp się jeszcze, a ja sobie poczytam...
- Już wyszedłem!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz