Kosmita opowiadał ostatnio, jak to wybrał się z Dziadkami na wycieczkę na Podlasiu. Niby gdzieś koło granicy państwa, więc pomyślałem o tatarskich wioskach - Kruszynianach i Bohonikach. Pytam więc o te wioski i zostaję zasypany pytaniami. Cierpliwie więc opowiadam o historii polskich tatarów, ich wierze, różnicach między wyznaniami. I gdzieś tak po piętnastu minutach moich opowieści zamyślony Kosmita rzuca:
- Ja tylko powiedziałem, że byłem z Dziadkami na wycieczce i proszę, jak się pięknie temat rozwinął...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz