poniedziałek, 22 sierpnia 2011

Doktor od oczu

Kosmita złapał na wakacjach jakieś paskudztwo i po powrocie poszedł z Mamą do Pana Doktora.
Po zbadaniu i postawieniu diagnozy mówi:
- Proszę Pana, zbadaj mi wzrok (to taka nowomowa spowodowana mówieniem na "ty").
Doktor posadził Kosmitę przed tablicą i prosi o przeczytanie literek. Kosmita przygląda się, przygląda, po czym mówi:
- Wydaje mi się, że mój wzrok jest całkiem dobry, tylko nie znam jeszcze wszystkich cyferek i literek. To może przejdziemy do mierzenia...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz